zakazana miłość

zakazana miłość



nie chcę jej

przechodzącej kosmopolitycznie
od okna do okna
zaciągającej zasłony
w bezimiennym pokoju

wciąż od nowa wypowiada Twoje imię
przy każdej sylabie nadgryzając kawałek serca
co noc zamyka oczy twoim zapachem
sprawdzając ile jeszcze zniosę

jak echo powraca w każdym oddechu
obmywa łzy za wczorajszą kromkę złudzeń

niech się wynosi

jak intruz ciskająca kocim wzrokiem
szeptem ofiarowuje godziny tęsknoty
miękkiego dotyku i drapieżnych ramion

zapomnienia proszę
zakazana miłość zakazana miłość Reviewed by Dorota Kuryło on lutego 10, 2018 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.