sen
mój panie
gdy na niebo rzucasz smutek
gdy żalem okrywasz słońce
zastaw mu czas na oddech
na jeden uśmiech gorący
poniżej jesiennej mgły
w królestwie sennej rosy
tańczyłam kiedyś z elfem
o świcie pośród sosen
uniósł mnie w walcu radosnym
wykąpał w woniach wrzosu
aż zaszumiało mi w głowie
euforią słodkich głosów
potwm na skrzydłach motylich
mknęliśmy wśród rusałek
gdy chciał mnie pocałować
to ty koło mnie stałeś
gdy otworzyłam oczy
muzyka nagle ucichła
i cała kraina elfów
gdzieś bezpowrotnie znikła
za oknem szare niebo
łka nad straconą nadzieją
drobne dżdżu krople szepczą
że nic nie rozumieją
gdy z nieba spływa smutek
gdy żalem okrywasz słońce
zostaw mu czas na oddech
na jeden uśmiech gorący
mój panie
gdy na niebo rzucasz smutek
gdy żalem okrywasz słońce
zastaw mu czas na oddech
na jeden uśmiech gorący
poniżej jesiennej mgły
w królestwie sennej rosy
tańczyłam kiedyś z elfem
o świcie pośród sosen
uniósł mnie w walcu radosnym
wykąpał w woniach wrzosu
aż zaszumiało mi w głowie
euforią słodkich głosów
potwm na skrzydłach motylich
mknęliśmy wśród rusałek
gdy chciał mnie pocałować
to ty koło mnie stałeś
gdy otworzyłam oczy
muzyka nagle ucichła
i cała kraina elfów
gdzieś bezpowrotnie znikła
za oknem szare niebo
łka nad straconą nadzieją
drobne dżdżu krople szepczą
że nic nie rozumieją
gdy z nieba spływa smutek
gdy żalem okrywasz słońce
zostaw mu czas na oddech
na jeden uśmiech gorący
mój panie
sen
Reviewed by Dorota Kuryło
on
lutego 10, 2018
Rating:

Brak komentarzy: