ciche alejki przytulają
każdym krokiem budując
azyl
pamiętasz
zapach wody
za krzakiem nagle
dzikie kaczki
i brawa drzew
jedynej widowni naszych
zapisanych serc
jak drukowanych stron
poniekąd
poranek w parku
Reviewed by
Dorota Kuryło
on
lutego 10, 2018
Rating:
5
Brak komentarzy: