nie muszę wstawać



za oknem mgła przegląda się
w latarni
poduszka szemra obietnice
nie musisz dzisiaj wstawać wcześnie

chętnie wypijam koktajl opowieści
niemojej jaźni
wspomnienia rzucone w przyszłość
wstęgą włosów na policzku

mistrzowie przedświtu zajmują miejsca
w kolejnym rytualnym oddechu

nie muszę dzisiaj wstawać wcześnie

drugi policzek uczę odprężenia
gdy wściekły klakson ożywia
miliony mrówek świadomości

a przecież
nie muszę dzisiaj wstawać wcześnie
nie muszę wstawać nie muszę wstawać Reviewed by Dorota Kuryło on lutego 10, 2018 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.