azyl
znam takie miejsce
gdzie poranna kawa pachnie
wczorajszym spacerem
gdzie okna zawsze otwarte
witają podróżne gołębie
a zasłony utkane z pajęczyn i rosy
na regałach walczą o prym
Darwin z Twardowskim
dopingowani przez Kalliope
znam takie miejsce
wyściełane świeżym mchem
i kwiatem słoneczników
gdzie siklawa pulsuje westchnieniami
a łzy skapują w zapomnienie
gdzie wydeptując boso ścieżki
pijemy z jednej filiżanki
mam takie miejsce
gdzie poranna kawa pachnie
wczorajszym spacerem
gdzie okna zawsze otwarte
witają podróżne gołębie
a zasłony utkane z pajęczyn i rosy
na regałach walczą o prym
Darwin z Twardowskim
dopingowani przez Kalliope
znam takie miejsce
wyściełane świeżym mchem
i kwiatem słoneczników
gdzie siklawa pulsuje westchnieniami
a łzy skapują w zapomnienie
gdzie wydeptując boso ścieżki
pijemy z jednej filiżanki
mam takie miejsce
azyl
Reviewed by Dorota Kuryło
on
lutego 10, 2018
Rating:

Brak komentarzy: