album

album



swoją drogą pod stopą żywa ziemia
tłumi westchnienie udręczonych jaźni

gdy brakuje słów przeliczam zapomniane zdjęcia
świat pulsujących czerni i bieli wysłucha
wszystkich łez jak w konfesjonale

wiesz bose spacery pomagają
jesteśmy bliżsi każdym krokiem

to nic że dziś ślady nie pasują
zostają nagłym policzkiem czeremchy
ciepłem ogniska podglądaniem kaczek
w wieczornych szuwarach
czarnobiałych wschodów nagich nocy
gdy ziemia lizała marzenia pomiędzy palcami

swoją drogą ile od tamtej pory
zmieniliśmy sandałów 
album album Reviewed by Dorota Kuryło on lutego 10, 2018 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.