w a h a d ł o

w a h a d ł o


ja tobie



pewnie już śpisz otulony poświatą
zrzucając z oczu sękaty ciężar dnia
przez uchylone okno rytmem nocy
zapadam dotykiem skroń do skroni

księżyc cicho struga z koronki wzory
na rogu starej gabloty zegara
zawodowo tłumi półcieniem zmarszczki
porzuconej na krześle koszuli

jeszcze przez chwilę zostanę przy tobie
zanim następnym oddechem powrócę
do tęsknobrzmiącej samotnej poduszki
okrywając ostatnim dobranoc


ty mi



kiedy milkną wszystkie wyrzuty
niedokończonych za dnia spraw
gdy dotykam szlaku wytchnienia
ostatnim drgnieniem powieki

odgłosy liści niosą szepty
zakodowane wyznania
zalegają twym pocałunkiem
na skraju zimnej pościeli

poprawiasz włosy na poduszce
delikatnością martini
i zanim znikniesz otulona
zasypiam cichym dobranoc
w a h a d ł o w a h a d ł o Reviewed by Dorota Kuryło on lutego 10, 2018 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.