pokój nr 8
ciągle czuję tamten powiew
gdy usta smakowały górską ścieżką
a ogrzana watrą oczu
skraplałam się jak poranna mgła
leniwie
zapach kawy pieścił opadające ręczniki
gdy zamawiałam filiżankę przeznaczenia
z ptasim mleczkiem
dla dwojga
każdego dnia odkrywaliśmy nowy alfabet
zapisując na sobie oddech liter
tyle jeszcze dialektów przed nami
gdy usta smakowały górską ścieżką
a ogrzana watrą oczu
skraplałam się jak poranna mgła
leniwie
zapach kawy pieścił opadające ręczniki
gdy zamawiałam filiżankę przeznaczenia
z ptasim mleczkiem
dla dwojga
każdego dnia odkrywaliśmy nowy alfabet
zapisując na sobie oddech liter
tyle jeszcze dialektów przed nami
pokój nr 8
Reviewed by Dorota Kuryło
on
lutego 10, 2018
Rating:

Brak komentarzy: